<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<feed version="0.3" xmlns="http://purl.org/atom/ns#" xml:lang="en-US">
	<title>United State Colonial Marine</title>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php" />
	<modified>2026-04-15T08:03:09Z</modified>
	<author>
		<name>Thomas Forth</name>
	</author>
	<copyright>Copyright 2026, Thomas Forth</copyright>
	<generator url="http://www.sourceforge.net/projects/sphpblog" version="0.4.8">SPHPBLOG</generator>
	<entry>
		<title>Po przerwie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry061201-044609" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[Minęło półtoraroku w wojsku. Nie siedzę już na wartach, życie się zmieniło. Jak znajdę czas umieszczę wspomnnienia... Wszystko uległo zmianie w górach. Po rutynowej, k... misji.]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry061201-044609</id>
		<issued>2006-12-01T00:00:00Z</issued>
		<modified>2006-12-01T00:00:00Z</modified>
	</entry>
	<entry>
		<title></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050820-150555" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[Nie pisałem przez pare dni... bo to wstyd i hańba opisywać, jak zmieniają sie warty, jak każde drzwi wydają sie identyczne, każdy naukowiec czy wojak zdają się być klonami, a każda sekunda zdaje się być godziną.<br />Ale teraz mam, bogu dzięki, o czym pisać, bo zostałem przydzielony do zadania. Spokojnie, to nic wielkiego, ale lepsze to niż warowanie pod drzwiami.<br />Ja i jeszcze jeden kolonialny mamy się udać na podane współrzędne w celu rekonesansu.<br />Wlasciwie to dziwne, bo nie dostalismy żadnych wytycznych, nie wiemy co tam się znajduje - jestem jeszcze przed odprawą, dostałem tylko holo z pobieżną mapką. <br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/nelev.jpg" width="344" height="259" border="0" alt="" /><br /><br />No ale jak powiedziałem, lepsze to niż bycie wartownikiem.<br />Przynajmniej pochodzę po górach.  <br />Jak za starych dobrych czasów na Ziemii..<br />]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050820-150555</id>
		<issued>2005-08-20T00:00:00Z</issued>
		<modified>2005-08-20T00:00:00Z</modified>
	</entry>
	<entry>
		<title>Nihili novi</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050714-184302" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[<b>LOG IN</b><br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/entr.jpg" width="346" height="265" border="0" alt="" /><br /><br />Wybaczcie brak nowych wpisów... ale stanie na warcie to powolna śmierć dla żołdaka..<br />Nie wymaga komentarza chyba. Za tym jakże wspaniałym wejściem, 300 metrow pod ziemią przyjdzie mi spędzić najbliższe 3 tygodnie.<br />Chciałem emocjonującej akcji.<br />No to mam ... Nie wiem jak ja wytrzymam 21 dni na warcie.<br />Myślę o nazwaniu swojego M41a.<br /><br /><b>LOG OUT</b>]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050714-184302</id>
		<issued>2005-07-14T00:00:00Z</issued>
		<modified>2005-07-14T00:00:00Z</modified>
	</entry>
	<entry>
		<title>Waruj !</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050607-124833" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[ <b>LOG IN</b><br /><br />Co za bagno !<br />Liczyłem na misje wojskową a okazało się... kurwa mać !!<br />Okazało się że Konsorcjum potrzebuje ochrony dla laboratorium w Górach Neleva.<br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/ch.jpg" width="345" height="257" border="0" alt="" /><br /><br />Rozumiecie ? Będę stał 8 godzin przy drzwiach do jakiegoś durnego pomieszczenia !!<br />Nienawidzę naukowców, myślą że są mózgiem świata i gardzą wojskiem. Nie zdają sobie sprawy, że to MY ochraniamy ich dupska, dbając by nikt sie do nich nie dobierał !<br />Za dwa dni zostaję oddelegowany na służbę, wcześniej czeka mnie krótkie szkolenie i odprawa.<br />Mam nadzieje że będę miał skąd zdawać Wam raporty..<br /><br /> <b>LOG OUT</b>]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050607-124833</id>
		<issued>2005-06-07T00:00:00Z</issued>
		<modified>2005-06-07T00:00:00Z</modified>
	</entry>
	<entry>
		<title>Dioxin</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050517-122253" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[ <b>LOG IN</b><br /><br /><br />Wlasnie dolatuję już na miejsce, do bazy w której się ulokujemy.<br />Obudzono nas już na orbicie planety, 24 h temu - co pozwoliło się wszystkim przygotować, i coś zjeść ; po miesięcznej hibernacji człowiek zjadłby Panamarskiego wołu z kopytami.<br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/a3.jpg" width="345" height="262" border="0" alt="" /><br /><br />Krazownik U.S.S Dacota jest przystosowany takze do podrozy na trasie orbita-powierzchnia planety, więc to nam oszczędziło nieprzyjemnego co by nie mówić ) zrzutu promem. <br />Jak przeczytałem w raporcie o planecie Dioxin odnośnie lądowania : <br /><br /><i>&quot;(...) Wojsko wytycza tymczasowe korytarze dla swoich pojazdów i na czas przylotu na powierzchnię, ochrania obiekty od orbity do portu lotniczego. Takie są standardowe procedury w przypadku poślednich pojazdów USCMC. (...)&quot;</i><br /><br />No taaak, zgadza się. Eskortowały nas 3 promy zrzutowe. Ale co z tego.<br />Jeden skurwiel o malo nie władowal sie nam w kadłub dropem !! To sie nazywa ochrona ? Ja dziękuję serdecznie.<br /><br />Zza chmur od razu wyłoniła sie ciemna powierzchnia planety - rozświetlona nieznacznie przez miasto, silnie zindrustializowana. Budynki ciemne, przysadziste, zaś niebo pochmurzone. Dropy leciały bo bokach krążownika, a drogę wskazywały nam nadajniki z wbudowanymi potężnymi światłami pozycyjnymi.<br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/a1.jpg" width="344" height="260" border="0" alt="" /><br /><br />Port wojskowy jest gigantyczny, i robi wrażenie. Ośmioramienna podstawa, z ośmioma wysięgnikami - a każdy posiada wbudowaną płytę lądowniczą, oraz ogromna wieża główna. Muszę przyznać że mimo iż widziałem masę portów, baz wojskowych itd, to ten port jest wyjątkowy.<br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/a2.jpg" width="346" height="260" border="0" alt="" /><br /><br />Oho, właśnie dokujemy..<br /><br /><b>LOG OUT</b>]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050517-122253</id>
		<issued>2005-05-17T00:00:00Z</issued>
		<modified>2005-05-17T00:00:00Z</modified>
	</entry>
	<entry>
		<title>Pierwsza  misja</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050502-111248" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[<b>LOG IN</b><br /><br />Spokojnie żołnierze, zyję nadal.<br />Znajduję się własnie na orbicie planety DIOXIN, na krążowniku &quot;U.S.S Dacota&quot;.<br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/brr.jpg" width="345" height="261" border="0" alt="" /><br /><br />Jak pisze w raporcie o planecie :<br /><br />&quot;  <i>Planeta klasy ziemia. Skolonizowana wieki temu. Tereny na planecie należały do USA, Kanady, Europy (dawnych państw europejskich, Arabii oraz państw afrykańskich), Rosji itp. Także do wielu korporacji, w tym W-Y oraz Hyperdyne Systems.<br />W chwili obecnej nie istnieje jeden właściciel. Z prawnego punktu widzenia niemożliwe jest określenie właściciela tej planety. A raczej niemożliwe jest uznanie jednej strony za właściciela. W różnych okresach, różne instytucje miały pieczę nad planetą. W chwili obecnej jednoznaczne określenie praw własności spowodowałoby prawdopodobnie wybuch wojny na skalę międzynarodową. Na powierzchni planety od wielu trwają lokalne konflikty. Wiele terenów objętych jest działaniami pokojowych sił rozjemczych. Dioxin uznawana jest za miejsce nieprzyjazne. Wiele terenów znajduje się w strefie walk. Żyje tutaj około 2 miliardów ludzi. (...)</i> &quot;<br /><br />Źródło : <a href="http://aliens.g4sa.net/" target="_blank" >Podręcznik Żołnierza Piechoty</a> <br /><br />Zadania misji : tajne<br />Czas trwania misji : tajne<br /><br />Na razie nie mogę nic powiedzieć.<br />Przykro mi, uzbrojcie sie w cierpliwość ( i m41 )..<br /><br /><b>LOG OUT</b>]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050502-111248</id>
		<issued>2005-05-02T00:00:00Z</issued>
		<modified>2005-05-02T00:00:00Z</modified>
	</entry>
	<entry>
		<title></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050417-093544" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[<b>LOG IN</b><br /><br /><b>Zdrowie tych, którzy polegli</b><br /><br />Od rana na poligonie przygotowania do pokazów powietrznych, upamietniających masakrę Piechoty na Lateo_X.<br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/d5.jpg" width="342" height="258" border="0" alt="" /><br /><br />Pokaz obejmie m.in : desant, atak na cel naziemny oraz akrobacje - ostatni punkt uroczystości z pewnością będzie najciekawszy, z opowiadań kumpli-pilotów wiem, jakim wyczynem jest paradne manewrowanie dropem.<br />W związku z tym poranny trenign był skrócony o godzinę, ktorą przeznaczono na przećwiczenie marszu i marszruty paradnej.<br /><br /><i>&quot;Pamiętaj o poległych, i rób wszystko, aby po śmierci pamiętano o Tobie&quot;</i>]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050417-093544</id>
		<issued>2005-04-17T00:00:00Z</issued>
		<modified>2005-04-17T00:00:00Z</modified>
	</entry>
	<entry>
		<title></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050414-110917" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[LOG IN <br /><br />Wspominałem wam że się nudziłem? Prawda? No i chyba inni też się nudzili, bo sierżant postanowił nam urozmaicić trochę szkolenia. Zaczęło się niewinnie - bieg za jeepem. Kilkanaście kilometrów. Standard. Ale jak się samochód &quot;zepsuł&quot; to już wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. Pchanie samochodu niby nadal nie odbiegalo od rutyny... ale od dawna nikt się z nami tak nie bawił. A na prawdziwą awarię nie wyglądało. Problem się zaczął w momencie, jak zjebani trafiliśmy na strzelnicę. A dokładniej - na makietę bazy. Nagle przestało być zabawnie. Dostaliśmy broń i ostrą amunicję. Konkretne rozkazy. Nazwano to patrol w terenie kolonii, po zamieszkach i ewakuacji personelu. Przeciwnik - uzbrojone grupy byłych kolonistów oraz przestepcy zamieszkujący planetę. W tej roli makiety. Zakaz otwierania ognia bez identyfikacji celu.<br /><br />Poszliśmy na patrol. Cała makieta ma z kilometr długości. Cała pieprzona kolonia. Kilka razy mignęły nam jakieś postacie (makiety na wózkach), ale szliśmy spokojnie. Do momentu aż ktoś nie zaczął do nas strzelać. Pociski rozwaliły okna w budynku po prawej. Ja poleciałem na ziemię. Hall (nasz kapral) otworzył ogień i krzyczał żebyśmy się wycofali. Ktoś się darł że mamy problem.... Przedemną wybiegł jakiś człowiek z bronią. Strzeliłem odruchowo. Strzelanina trwała jakieś 10-15 minut. Wydawało się ze kilka sekund. Gdy było po wszystkim rzygałem jak kot. Po nass przyleciał drop, z pełnym oporządzeniem. Wyskoczyli żołnierze i nas ewakuowali.<br /><br />Po prostu piękne. Dopiero godzinę temu dowiedzieliśmy się, że to była symulacja. Nikogo nie zabiłem, to tylko android.... tylko....<br /><br />Zaraz muszę lecieć - analiza akcji. Obejrzymy jak to wyglądało. Wiem jedno - nie chciałbym znaleść się pod ogniem nieprzyjaciela. TO było tak kurewsko realne.<br /><br />A chciałbym teraz napić się piwa i spać, spać, spać....]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050414-110917</id>
		<issued>2005-04-14T00:00:00Z</issued>
		<modified>2005-04-14T00:00:00Z</modified>
	</entry>
	<entry>
		<title></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050411-201536" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[<b>LOG IN</b><br /><br />Mam troche dość, na porannym treningu dałem dupy troche. <br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/b3.jpg" width="345" height="260" border="0" alt="" /><br /><br />Niedobrze, nie chcę aby przełożeni widzieli że osłabłem.<br />Wiem co mi może pomóc.... jakaś AKCJA.<br /><br />Może to wina pogody, a może nudy - bo nie oszukujmy się, kocham wojsko, ale codziennie te same czynności, jak w zegarku mogą człowieka doporowadzić do szału !!<br />Pozostaje mi czekać, kiedy jakaś bojowa misja się trafi...<br /><br />]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050411-201536</id>
		<issued>2005-04-11T00:00:00Z</issued>
		<modified>2005-04-11T00:00:00Z</modified>
	</entry>
	<entry>
		<title>New Dallas</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050405-160004" />
		<content type="text/html" mode="escaped"><![CDATA[<b>LOG IN</b><br /><br />Korzystając z krótkiej przerwy, pomyślałem że zdam relacje z lotu do New Dallas.<br />Miasto trudno nazwać metropolią, żyje w nim ok 300 tys ludzi ( nie licząc syntów ), jest właściwie miastem - fabryką. Wlatując do miasta widziałem główny port załadunkowy. Paskudne miejsce, 3 największe terminale, masa przejść powietrznych i hałasujące pojazdy, statki i promy. Straszny bajzel.<br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/d3.jpg" width="340" height="256" border="0" alt="" /><br /><br />Załadowaliśmy co trzeba na prom wojskowy, po czym Pilot udał się do jakiegoś biura coś załatwiać. Ja miałem wolną rękę, a i na brak czasu nie narzekałem - pilot powiedział że zejdzie mu w biurze co najmniej 3 godziny. Bez trudu załapałem się na jakiś transport do centrum. I tu kolejna niemiła niespodzianka, centrum okazało się być nie lepsze od portu. W oddali fabryki, plątanina rur i szybów, wszędzie ta dziwna, industrialna mgła. Pare gigantycznych budynków mieszkalnych, skupiających po kilkanaście tysięcy mieszkańców..<br /><br /><img src="http://uscmc.g4sa.net/images/d4.jpg" width="340" height="256" border="0" alt="" /><br /><br />Udałem się do jakiejś knajpy, ale to był błąd. Od razu przypierdolił się jakiś frajer, widząc mundur.<br />Na szczęście incydent nie trwał długo. Wystarczyło się odwrócić i pokazać M41. Koleś podkulił ogon i wycofał się. No dobra, nie można paradować sobie z bronią po miejscach użyteczności publicznej, chyba że z rozkazu.. ale kto niby miał mnie zauważyć ? Sierżant siedzący nad szklanką whiskey ?<br />Kobiety tez jakieś takie niedorobione, choć może to pierwsze wrażenie, miałem za mało czasu by się porządnie rozejrzeć. Poczekam z tym do przepustki.<br />Wypiłem piwo, i wróciłem do portu.<br />Pilot już czekał.<br /><br /><b>LOG OUT</b>]]></content>
		<id>http://uscmc.g4sa.net/index.php?entry=entry050405-160004</id>
		<issued>2005-04-05T00:00:00Z</issued>
		<modified>2005-04-05T00:00:00Z</modified>
	</entry>
</feed>

